spot_img

Kociak z plamką i lekcja szacunku

Chcecie umilić dzieciom edukację prozwierzęcą? Czytając Kota Kocisław i jego ludzie będziecie wraz z małymi odbiorcami świetnie się bawić, a przy okazji możecie zrobić coś dobrego dla zwierzaków.

„Jestem Kot Kocisław. Tak przynajmniej na mnie mówią”

Kocisław – sympatyczny kiciuś o kremowym futerku z białą plamką w kształcie serduszka – jest pełnoprawnym członkiem trzyosobowej ludzkiej rodziny, złożonej z Karolci i jej rodziców. Jest również narratorem uroczej historii o sobie samym – Kocisław postanowił podzielić się z czytelnikami wycinkiem swojego kociego życia. Przed bystrym kotem stoi wiele nie lada wyzwań, m.in. przeprowadzka na wieś oraz próba naprawienia koleżeńskich relacji pewnych dwóch dziewczynek.

Wnikliwy obserwator

Kocisław jest zwierzem nad wyraz świadomym swojej kociej natury i bacznie obserwującym jego najbliższe otoczenie. Kocur – niczym ciekawski przedszkolak – śledzi rodzinne życie i nie może się nadziwić zwyczajom domowników. Po co mama wyciera kurze? Dlaczego tata „spaceruje po domu z dużym, głośnym pudłem”? Kocisław zwraca uwagę również na relacje kocio-ludzkie: „Gdy zwracają się do mnie, mówią o sobie »pan« i »pani«. To dość dziwne”.

Kociak z plamką i lekcja szacunku

Traktuj z szacunkiem

I właśnie owe kocisławowe refleksje na temat układów ludzie-zwierzęta są w mojej ocenie najbardziej wartościowym elementem świata zbudowanego przez Agnieszkę Starok. Pod pozorem dość uroczej historii autorka przemyca refleksje nad językowym obrazem świata dorosłych ludzi przekładającym się na traktowanie zwierząt jak przedmiot. Kocisław kontynuując swój monolog, konkluduje „Niektórzy ludzie mówią, że jestem własnością tej rodziny. Ale tak twierdzą ci, którzy na kotach w ogóle się nie znają. Przecież gdybym chciał, już dawno bym uciekł i nie byłbym niczyją własnością”.

Bez straszenia i zabawnie

Autorka pokazuje jak można bez straszenia, piętnowania i pouczania przekazywać dzieciom istotne treści na temat traktowania zwierząt. Przy okazji Agnieszka Starok okrasza Kota Kocisława dużą dawką humoru: często kiedy kocurek śpi, śni mu się Karolcia „Wołam do niej »ludzi, ludzi, ludzi, ludzi«. […]. Ludzie chyba lubią, gdy tak się do nich woła, bo na nas ciągle wołają »kici, kici, kici, kici«”.

Lustrzane inspiracje

Jak biblioteka może się włączyć w pomoc zwierzakom? Recenzując Zwierzokrację, wspominałam o tym, że biblioteki włączają się w rozmaite zbiórki dla schronisk. Warto pomyśleć:

  • o zbiórkach karmy czy koców i połączyć je np. z amnestią dla czytelników, przetrzymujących książki. Znacząco zwiększycie wówczas zasięg bezinteresownej akcji;
  • o organizacji zajęć, podczas których dzieci samodzielnie przygotują proste filcowe, wypchane watą pluszaki dla zwierząt ze schroniska;
  • o przygotowaniu tablicy „zwierzęcych” ogłoszeń – czytelnicy biblioteki będą mogli zawiesić na niej informację o zaginionych pupilach czy chęci oddania zwierzaka.

TYTUŁ: Kot Kocisław i jego ludzie
AUTOR: Agnieszka Starok
ILUSTRATOR: Karolina Cichoń-Wydrych
LICZBA STRON: 32
WYDAWNICTWO: Tekturka
ROK WYDANIA: 2018

Zdjęcia: Barbara Maria Morawiec
- Advertisment -