spot_img

Smak dorosłości

Czy w waszych bibliotekach często goszczą fani młodzieżowej literatury fantastycznej? Szukacie interesującego tytułu z tego gatunku? Zapraszam do lektury pierwszej lustrzanej recenzji powieści fantasy, Aru Shah i koniec czasu.

Zaimponować nastolatkom

Głowna bohaterka powieści, Aru Shah jest zwyczajną nastolatką – jej mama samotnie wychowuje córkę i pracuje w lokalnym Muzeum Starożytnej Sztuki i Kultury Indyjskiej. Aru chciałaby zaimponować swoim szkolnym, dobrze sytuowanym kolegom i koleżankom, jednakże jej prawdziwe życie wydaje się takie nudne… Gdy trójka uczniów Augustus Day School odwiedza dziewczynę w muzeum i przyłapuje ją na kłamstwie, Aru decyduje się zapalić przeklętą lampę Bharaty – eksponat, przed którego dotykaniem wielokrotnie przestrzegała ją mama. Nastolatka nieoczekiwanie uwalnia Śpiącego – demona, który postanowi doprowadzić świat do ostatecznej zagłady…

Wartka akcja, wyraziści bohaterowie

Przypuszczam, że te kilka zdań, przedstawiających fabułę książki w połączeniu z dość komercyjną okładką książki może was nie przekonywać… A jednak! Ku własnemu zaskoczeniu muszę przyznać, że Aru Shah i koniec czasu jest rewelacyjną lekturą, godną polecenia każdemu miłośnikowi młodzieżowych powieści.

Warstwa fabularna utworu nie pozwala odbiorcy się nudzić – demony nieustannie wyłaniają się z przeróżnych miejsc, m.in. z salonu kosmetycznego, a ukryte znaki pędząc, uciekają między uliczkami supermarketu. Stopniowo poznajemy charaktery i motywacje, kierujące bohaterami, świat indyjskim bogów oraz ostatecznie tajemnicę Śpiącego. Towarzyszą nam przy tym wyraziści bohaterowie: nieco krnąbrna, sprytna, lecz zagubiona Aru; przemądrzały, gadający gołąb, Bu oraz skryta Mini.

Smak dorosłości

Dorastanie do bohaterstwa

Tym, czym Aru Shah… wyróżnia się na tle innych tekstów z tego gatunku jest ukryta pod rozbudowaną warstwą fabularną refleksja nad dorastaniem. Aru musi zmierzyć się przede wszystkim nad tym, co sama o sobie myśli. Autorka wielokrotnie na łamach książki wraca do rozpoczynającego powieść momentu, w którym nastolatka ulega presji rówieśniczej i decyduje się odpalić lampę pomimo ostrzeżeń matki. Czytając Aru Shah…, można odnieść wrażenie, że dziewczyna stopniowo rozlicza się z własną tożsamością, dorastaniem bez ojca oraz niełatwymi relacjami z matką.

Mitologiczna kraina i współczesny świat

Roshani Chokshi stworzyła bardzo ciekawą mieszankę dwóch pozornie nie do pogodzenia światów. Z jednej strony na łamach powieści otrzymujemy sporą dawkę mitologicznych motywów takich jak: podróż do krainy zaświatów, panteon bogów oraz całą plejadę mitycznych stworzeń (m.in. zastępy siedmiogłowych rumaków, dwa strzeżące wejścia do krainy śmierci psy). Z drugiej strony Aru Shah i koniec czasu to tekst bardzo osadzony we współczesności: bogowie zbierają się razem, żeby oglądać Grę o tron, a Aru podczas rozmowy z boginią o trzech ukrytych kluczach, wypala: „Dobra, w której alejce Castoramy to znajdziemy?”. Nie ukrywam, że takie połączenie przypada mi do gustu i będę z niecierpliwością wypatrywać drugiego tomu historii Aru – zwłaszcza, że na koniec pierwszego autorka pozostawia czytelnika z kilkoma niezrealizowanymi przepowiedniami…

Lustrzane inspiracje

Aru, na drodze do pokonania Śpiącego natrafia na dwa interesujące przystanki:

  • Jednym z nich jest biblioteka z zaczarowanymi książkami „o wszelkich możliwych tematach”. W instrukcji otrzymanej wcześniej od bogów, pojawia się informacja, o tym, że Aru musi zakosztować dorosłości. Gdy Aru odnajduje w bibliotece książkę o tytule Dorosłość, decyduje się ją… ugryźć. „Aru nie zastanawiała się nigdy, jak może smakować książka. Ale Dorosłość miała dziwny smak. Słodki i gorzki jednocześnie, jak kandyzowana skórka pomarańczowa”. Zaproście swoich gości na zajęcia smakowe – eksperymentujcie z przyprawami, wąchajcie i malujcie kolorami.
  • Gdy bohaterki docierają do krainy śmierci, trafiają na grupę ludzi komunikujących się ze sobą za pomocą liter ułożonych w odwrotnej kolejności: „– Dlaczego zmarli mieliby mówić od tyłu? – zapytała Aru. Mini przechylała lusterko to w jedną, to w drugą stronę, jakby usiłowała złowić i przeczytać wszystko, co zmarli mówili wokół nich. – Może dlatego, że w życiu nie mogą już iść do przodu? Mężczyzna zmarszczył brwi.– Ewtram an eicadąlgyw ein. W lusterku pokazało się: „NIE WYGLĄDACIE NA MARTWE”. Aru napisała odpowiedź, po czym wymówiła ją niepewnie. – Ikęizd! Ynimatiw oktsyzsw ot! (Dzięki! To wszystko witaminy!)”. To kolejny prosty patent do wykorzystania podczas zajęć z dziećmi. Szyfrujcie od tyłu!

TYTUŁ: Aru Shah i koniec czasu
AUTOR: Roshani Chokshi
LICZBA STRON: 368
WYDAWNICTWO: Galeria Książki
ROK WYDANIA: 2018

Zdjęcia: Barbara Maria Morawiec
- Advertisment -