spot_img

Komorowski książkowóz i mała wielka biblioteka [wywiad]

O tym, jak mała biblioteka może skutecznie dotrzeć do mieszkańców i jak funkcjonuje na co dzień opowiada Katarzyna Walichnowska, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Komorowie. Tematem do rozmowy stał się „Komorowski książkowóz”. Zapraszam, bo ten wywiad nie tylko ukazuje kulisy usługi, ale też prezentuje przykład bibliotekarzy, którzy angażują się w życie lokalnej społeczności na sto procent!

Barbara Maria Morawiec: Przyznam, że do tego wywiadu skłoniła mnie głównie nazwa usługi. Od kiedy działa Komorowski książkowóz?

Katarzyna Walichnowska: „Komorowski książkowóz” to stosunkowo młoda oferta biblioteki. To po prostu „Książka na telefon”, ale wymyśliłam dla niej „naszą” nazwę, która błyskawicznie „chwyciła”. Usługa została wprowadzona w 2021 roku jako odpowiedź na potrzeby naszych użytkowników.

BMM: Kto korzysta z usługi Komorowski książkowóz?

KW: Przede wszystkim, że usługa jest dedykowana osobom 70+ oraz czasowo lub stale niesprawnym. Na stałe z usługi korzysta kilka osób – właśnie z grupy 70+, od czasu do czasu kilkanaście – potrzebujących dowozu książek z różnych względów. Jest to bezpłatna dla mieszkańców Gminy Michałowice usługa. Zasady zostały określone regulaminem.

BMM: Czym wyróżnia się taki książkowóz i jak realizowane są zamówienia?

KW: Bibliotekarz wychodzi z zamówieniami nie częściej niż 1 raz w tygodniu (zazwyczaj jest to 1-2 w miesiącu) – w zależności od liczby zamówień, książek czy pogody pracownicy docierają do czytelników na piechotę, na rowerze lub samochodem (widziałam również w innych miejscowościach dostawy hulajnogą). 

BMM: Czy pracownicy jeżdżą do mieszkańców w godzinach pracy i czy samochód należy do biblioteki? Z jakimi kosztami wiąże się usługa i oznaczenie samochodu?

KW: Bibliotekarze dostarczają książki w godzinach pracy biblioteki, w ramach zwykłych obowiązków. Biblioteka nie posiada własnego samochodu, pracownicy korzystający z prywatnego auta otrzymują odpowiedni dodatek – zgodnie z podpisaną osobną umową.

Samochód jest oznaczony tzw. „rekinem” z naklejką. Koszt zakupu „rekina” i naklejki to około 500 zł. Jest to standardowe, dostępne prawie wszędzie oznaczenie magnetyczne samochodu.

BMM: Co doradziłaby Pani innym bibliotekarzom planującym uruchomienie takiej usługi? 

KW: Uruchomienie usługi – to przede wszystkim odpowiedź na potrzebę. Warto zadbać o wcześniejsze badanie zainteresowania. Należy również dostosować ją do indywidualnych warunków – trzeba pomyśleć o tym, żeby bibliotekarze mogli bez zbyt dużego obciążenia dostarczać zbiory do czytelników. Jeśli pracownicy nie dysponują samochodem i/lub rowerem – może pojawić się konieczność zakupu jakiegoś środka transportu, a to dla małych bibliotek będzie raczej niedostępne.

BMM: Książkowóz może być usługą bezkontaktowego dostarczania zbiorów. Jestem ciekawa, jak biblioteka poradziła sobie w czasie epidemii? 

KW: Podczas pandemii biblioteka zamontowała dodatkowe ułatwienia dla czytelników – w postaci wrzutni (do zwracania wypożyczonych zbiorów) – skorzystałyśmy ze zwykłej skrzynki „kurierskiej”, której zakup był zdecydowanie tańszy niż dedykowanych trezorów. Wypożyczać również można bezkontaktowo – ze skrytek zabezpieczonych zamkami na kod – tu również skorzystałyśmy z tańszej opcji „książkomatu”. Czytelnicy korzystają z trochę bardziej analogowej usługi, ale nadal mogą odebrać o dowolnej porze zamówione tytuły.

BMM: W jaki sposób biblioteka stara dotrzeć się ze swoją ofertą do różnych grup wiekowych?

KW: Docieranie do różnych grup wiekowych – to przede wszystkim dbałość o aktualność oferty, o zakup nowości wydawniczych, uzupełnianie brakujących tytułów. Lubimy słuchać osób odwiedzających nasze mury – zdarza się, że brakuje na naszych półkach ciekawych pozycji sprzed kilku lat, także jest co uzupełniać. Coraz częściej z nauki u nas korzystają praktykanci i oni również wnoszą dużo do naszego spojrzenia na młode pokolenie.

Na stałe jesteśmy gośćmi w Dziennym Domu Senior+ (raz na dwa tygodnie bibliotekarz dostarcza książki oraz czyta wybraną lekturę, aby później omówić ją z pensjonariuszami). Stale gościmy u nas przedszkola, a jeśli zachodzi potrzeba idziemy na zajęcia do sal przedszkolnych. Niezmiennie organizujemy zajęcia dla grup szkolnych – tu staramy się korzystać z szerokiej oferty dostępnych scenariuszy ciekawych zajęć. Organizujemy mini wystawy – zerkamy do kalendarza na „święta nietypowe” i już jest gotowa recepta na coś nowego dla czytelników.

BMM: Wspomniała Pani o zakupie nowości wydawniczych. Jak zatem użytkownicy biblioteki korzystają ze zbiorów?

KW: Czytelnicy mogą skorzystać z oferowanych przez nas zbiorów elektronicznych – posiadamy kody dostępu do platform Legimi oraz EmpikGO. Mamy komputery z dostępem do internetu, w tym jeden dedykowany terminal do wypożyczalni Academica. W naszych zbiorach znajduje się (jak na małą bibliotekę) imponująca liczba tytułów audiobooków – w tym momencie to około 2800. W ofercie mamy również blisko 50 tytułów czasopism dla różnych grup, dla różnego wieku odbiorców. Wypożyczamy również gry planszowe – w ofercie posiadamy kilkadziesiąt tytułów.

BMM: Czy znajdzie się też coś dla obywateli Ukrainy?

KW: Dla gości z Ukrainy jest dedykowany regał z książkami (kilkadziesiąt tytułów), w katalogu elektronicznym zbiory mają dodatkowe oznaczenie (słowo kluczowe) UA. Również na naszej stronie jest osobna zakładka „UA” z odnośnikami do darmowych zbiorów w języku ukraińskim. Myślimy nad projektem kierowanym do młodzieży i wykonanym z młodzieżą – tak jak to było w przypadku naszego escape-roomu.

BMM: Funkcjonowanie biblioteki to…

KW: Prowadzenie biblioteki, praca w niej wiąże się przede wszystkim ze słuchaniem, z wnikliwą obserwacją, z odpowiadaniem na lokalne potrzeby i z uważnością na nie. Biblioteki czasem są potrzebne jako wypożyczalnie, czasem jako miejsce gdzie usiądę i poczytam w ciszy i spokoju, ale częściej jako miejsce bezpieczne – miejsce, które jest „dla mnie” jako użytkownika, jako mieszkańca, gdzie znajdę to czego potrzebuję – ciekawą książkę, czasopismo, którego niekoniecznie chcę kupować, ale miło będzie poczytać; wypożyczę grę planszową, film lub audiobook na podróż z dzieckiem; gdzie przyjdę na fajne spotkanie z pisarzem lub świetny piknik dla dzieci, a wszystko to blisko domu, gdzie przejdę sobie na spacer i skorzystam z szerokiej oferty.

Źródło zdjęć: GBP w Komorowie

- Advertisment -