Dobra książka nie musi czekać na czytelnika wyłącznie na bibliotecznej półce. Może pojawić się także podczas spaceru po miejskim rynku. Biblioteka Publiczna w Barwicach przygotowała ciekawą i kreatywną odsłonę bookcrossingu. To inicjatywa prosta, która kryje w sobie duży potencjał. Jest również przykładem tego, jak w niebanalny sposób promować czytelnictwo i zapraszać mieszkańców do kontaktu z książką. Zachęcam inne biblioteki, by podpatrywały, inspirowały się i śmiało sięgały po podobne rozwiązania. Dołączam również krótkie wskazówki dotyczące wykonania takiej inicjatywy – więcej szczegółów znajdziecie w wywiadzie.
Bookcrossing w ramkach
Na Placu Wolności w Barwicach pojawiły się ramki bookcrossingowe, które szybko stały się miejscem spotkania mieszkańców z książką. Zasada jest bardzo prosta: weź książkę, przeczytaj ją, a następnie przekaż dalej – odwieś ją w ramce, podaruj innej osobie albo zostaw w zamian inną książkę. W ten sposób książki zaczynają swoją kolejną podróż, trafiając z rąk do rąk i do kolejnych czytelników.
Konstrukcja ma prostą, otwartą i lekką formę. Tworzą ją drewniane słupki i zadaszenie. Na górze znajduje się duży napis „BIBLIOTEKA PUBLICZNA”, a wewnątrz zawieszono książki przeznaczone do wymiany. Egzemplarze wiszą na kolorowych wstążkach przyczepionych do okrągłych ramek, dzięki czemu całość przypomina małą plenerową wystawę książek. Obok konstrukcji znajduje się ławka i kwiaty, co dodatkowo tworzy przyjazną przestrzeń, w której można zatrzymać się i sięgnąć po lekturę.
Uważam, że takie miejsce wymiany książek jest symbolem otwierania biblioteki na lokalną społeczność. Aby z niego korzystać, nie trzeba mieć karty bibliotecznej, znać godzin otwarcia placówki ani wcześniej planować wizyty. Można po prostu przyjść, zabrać książkę ze sobą i się nią cieszyć. Być może dzięki temu mieszkańcy, którzy sięgną po książkę w plenerze, odwiedzą również bibliotekę.
Dla bibliotekarzy może to być cenna inspiracja. Promocja czytelnictwa nie zawsze wymaga dużego budżetu czy skomplikowanego projektu. Czasem wystarczy dobrze wykorzystać przestrzeń, lokalne zasoby i zaangażowanie mieszkańców. Myślę, że właśnie w tej prostocie tkwi siła. Dlatego właśnie tę inicjatywę polecam w Lustrze Biblioteki.
Biblioteka i książki wyruszają w miasto
Pomysł zrodził się z potrzeby wyjścia z książką poza mury biblioteki. O szczegóły inicjatywy zapytałam Marcelinę Dworzecką z Biblioteki Publicznej w Barwicach.
Barbara Maria Morawiec: Zacznijmy od samego pomysłu. Skąd wzięła się idea, aby książki „wyprowadzić” z biblioteki i umieścić je w przestrzeni miejskiej?
Marcelina Dworzecka: Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym każdy może spontanicznie sięgnąć po coś do czytania. Książka może czekać na czytelnika także podczas zwykłego spaceru po mieście.
Drewniana konstrukcja przyciąga uwagę. Jak powstała? Czy przygotowaliście ją samodzielnie, czy skorzystaliście ze wsparcia lokalnych partnerów?
MD: Nasza półka ma formę drewnianej, otwartej konstrukcji. Zależało nam na tym, żeby była widoczna, ale jednocześnie lekka i estetyczna. Wykorzystaliśmy drewniane elementy oraz materiały, które mieliśmy dostępne. Konstrukcję przygotowaliśmy we własnym zakresie. Drewniane napisy zostały wykonane przez Warsztat Terapii Zajęciowej w Barwicach, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.
BMM: Jak mieszkańcy zareagowali na tę nietypową inicjatywę? Podobno książki znikają z ramek szybko. Ile książek trafia do bookcrossingowego obiegu?
MD: Odbiór akcji przeszedł nasze oczekiwania. Od samego początku widzimy ogromne zainteresowanie mieszkańców. Książki znikają praktycznie codziennie, często już po krótkim czasie od ich zawieszenia. Trudno nawet dokładnie policzyć, ile książek już trafiło do obiegu, ponieważ cały czas je uzupełniamy – dziennie około 12 egzemplarzy.
BMM: To świetna wiadomość – wygląda na to, że akcja działa. Jak długo potrwa?
MD: Akcję rozpoczęliśmy na początku tego miesiąca. Nie zakładamy konkretnej daty jej zakończenia – chcielibyśmy, aby bookcrossing pozostał z nami na dłużej. Będziemy regularnie uzupełniać książki i obserwować, jak akcja się rozwija.
BMM: Czy macie już kolejne pomysły na to, jak „wyprowadzać” bibliotekę w przestrzeń miasta i jeszcze mocniej być obecnym wśród mieszkańców? Czy planujecie rozszerzenie akcji?
MD: Tak, już niedługo półki bookcrossingowe pojawią się również w innych miejscowościach naszej gminy. Dzięki temu książki będą mogły być jeszcze bardziej dostępne dla mieszkańców.
BMM: Dlaczego bookcrossing?
MD: Inspiracją była przede wszystkim chęć wyjścia z książką poza mury biblioteki. Bookcrossing to dla nas przede wszystkim idea dzielenia się – książką, historią i radością czytania. Bardzo cieszy nas reakcja mieszkańców. To, że książki codziennie znikają z półki, jest dla nas najlepszym potwierdzeniem, że taka inicjatywa była potrzebna.


Źródło zdjęć: mat.pras. BP Barwice




