Kto „zasadził” te kwiaty? Niezwykła metamorfoza przed biblioteką!

Skwer przed Samorządową Biblioteką Publiczną w Kępnie rozkwitł feerią barw. Wszystko za sprawą 500 unikalnych, szydełkowych kwiatów, które „zasadziły” uczestniczki Piątkowego Klubu Robótek Ręcznych. Instalacja to kolejny pomysł dyrektorki placówki, Magdaleny Wieczorek, a biblioteka w Kępnie to żywe serce lokalnej społeczności.

Praca nad projektem trwała trzy miesiące – kwiaty powstawały podczas comiesięcznych spotkań klubu oraz wieczorami w domach uczestniczek. Dzięki temu każdy z 500 egzemplarzy jest jedyny w swoim rodzaju. To nie pierwszy raz, kiedy kępińskie klubowiczki zaskakują mieszkańców – w swoim portfolio mają już m.in. szydełkową choinkę oraz szaliki dla łabędzi z miejskiej fontanny.

– Realizacja tegorocznej instalacji trwała trzy miesiące. Spotkania klubu odbywają się raz w miesiącu, ale praca nad kwiatami toczyła się również w domach uczestniczek. Włóczki, szydełka i wzory towarzyszyły im wieczorami, przy filiżance herbaty, w chwilach wolnych od codziennych obowiązków. Każdy kwiat powstawał osobno – wybierany był kolor, kształt płatków, środek, wielkość. Dzięki temu nie ma dwóch identycznych egzemplarzy. Wspólna praca stała się nie tylko realizacją projektu, ale także okazją do rozmów, wymiany doświadczeń i wzajemnej motywacji. Uczestniczki podkreślają, że właśnie ta wspólnota i poczucie, że robią coś razem dla mieszkańców, daje im największą satysfakcję – mówi Magdaleny Wieczorek, dyrektorka biblioteki.

Efekt? Zachwyt spacerowiczów, dzieci z przedszkoli i… nowa członkini klubu, która dołączyła do grupy zainspirowana widokiem kolorowego skweru. Jak podkreślają inicjatorki, do sukcesu takiej akcji potrzebny jest lider z wizją, zgrany zespół i odrobina cierpliwości. Piątkowy Klub Robótek Ręcznych, działający od 2010 roku i zainspirowany powieścią Kate Jacobs Jacobs „Piątkowy Klub Robótek Ręcznych”, stał się miejscem, gdzie literatura realnie splata się z rękodziełem i międzyludzką życzliwością.

– Efekt przeszedł oczekiwania. Skwer przed biblioteką stał się miejscem, obok którego trudno przejść obojętnie. Spacerowicze zatrzymują się, robią zdjęcia, pytają o autorki instalacji, a dzieci z pobliskich przedszkoli z radością liczą kwiaty i wskazują swoje ulubione kolory. Pojawiły się uśmiechy, rozmowy i zainteresowanie biblioteką – nie tylko jako miejscem wypożyczania książek, ale jako przestrzenią spotkań i kreatywności. Instalacja wywołuje pozytywne emocje i pokazuje, że nawet niewielka inicjatywa może zmienić charakter przestrzeni miejskiej. Co więcej, dzięki wiosennej akcji do klubu dołączyła kolejna osoba, która – zachęcona widokiem kolorowych kwiatów – postanowiła dołączyć do Klubu – dodaje dyrektora.

Inspiracja dla bibliotekarzy – yarnbombing

Przykład z Kępna to dowód na to, że biblioteka może wyjść poza mury budynku i dosłownie „pokolorować” miasto. Z pewnością w mediach niejednokrotnie widzieliście lub słyszeliście o dzierganiu elementów przestrzeni miejskiej – im bardziej kolorowo, tym lepiej. Taki trend to tzw. yarnbombing. Jeśli chcesz zorganizować podobną akcję u siebie, oto kilka pomysłów:

  • Warsztaty szydełkowania: Zorganizuj warsztaty szydełkowania kwiatów dla czytelników. Każdy, kto nauczy się robić jeden kwiatek, zostawia go w bibliotece, by wspólnie stworzyć instalację.
  • Warsztaty zero waste: Możesz też zorganizować spotkanie w duchu zero waste, podczas którego uczestnicy uczą się, jak artystycznie zacerować dziurę w swetrze (np. naszywając na nią szydełkową aplikację) lub jak odświeżyć starą torbę na ramię.
  • Wyzwanie międzypokoleniowe: Połącz siły seniorek (mistrzyń szydełka) z młodzieżą. Starsze panie uczą techniki, a młodzież projektuje nowoczesne, neonowe instalacje w stylu street art.
  • Włóczkowy recykling: Ogłoś zbiórkę resztek włóczek wśród mieszkańców. To świetny sposób nie tylko na pozyskanie materiału, ale też na zaangażowanie osób, które same nie szydełkują, ale chcą wesprzeć bibliotekę.
  • Literackie graffiti: Owiń pnie drzew kolorowymi „rękawami”, na których wyhaftowane są nazwiska patronów biblioteki lub tytuły bestsellerów.
  • Małe kroki, wielki efekt: Nie musisz od razu robić 500 kwiatów. Zacznij od kolorowego ubranka dla jednej ławki przed biblioteką, szydełkowej pajęczyny w oknie biblioteki lub innego wybranego elementu.

Dzierganie w bibliotece to coś więcej niż włóczka – to splatanie relacji. Kiedy ręce zajęte są szydełkowaniem, czas na wspólną rozmowę. To sposób na to, żeby w końcu się zatrzymać, pogadać i po prostu wspólnie coś stworzyć.

– Podczas spotkań uczestniczki uczą się nowych technik, rozmawiają o trendach w rękodziele, polecają sobie książki, dzielą się doświadczeniami i po prostu spędzają razem czas. Klub stał się miejscem integracji, budowania relacji i rozwijania pasji, a jednocześnie naturalną formą promocji biblioteki w przestrzeni miejskiej. Wiosenne kwiaty są najlepszym dowodem na to, że biblioteka może być sercem lokalnej społeczności – miejscem, gdzie rodzą się pomysły, powstają przyjaźnie i tworzy się coś, co cieszy wszystkich mieszkańców – zachęca dyrektorka.

Źródło zdjęć: mat.pras. SBP w Kępnie

Gandalf czeka na dom – przygarnij kota!
Bilbo szuka właściciela
— czy to będziesz Ty?