Filia nr 44 Pod Kawką to przestrzeń, którą chce się nie tylko odwiedzić, ale i pokazać innym. Harmonijna przestrzeń biblioteki otula od pierwszego kroku, a starannie zaprojektowane detale sprawiają, że to miejsce bardziej się przeżywa, niż tylko odwiedza. To tu książki spotykają się z naturą, a miejsce współgra z lokalną przestrzenią pełną zieleni i ptasich murali. Zobacz, co skrywa Biblioteka Pod Kawką!

Ptasia mapa w stronę biblioteki
Krakowskie osiedle Kozłówek zachwyca zielenią i artystycznym sznytem. Wielkoformatowe murale autorstwa Wojciecha Rokosza, przedstawiające polskie ptaki, tworzą wraz z koronami drzew unikalną kompozycję. Szczególnie polecam udać się tutaj zwłaszcza latem. Zdobienie elewacji wizerunkami ptaków rozpoczęło się w 2017 roku – dokładnie wtedy, gdy połączono biblioteki dzielnicowe w prężnie działającą dziś Bibliotekę Kraków, i gdy ja stawiałam swoje pierwsze kroki w Warszawie. Powrót tutaj i obserwacja tak pozytywnej metamorfozy były dla mnie czystą przyjemnością. Zapraszam Was na spacer moją drogą do Filii nr 44.
Spacer rozpoczynam z przystanku tramwajowego Dauna. Z ruchliwej drogi wchodzę wprost do zielonego osiedla. Od razu dostrzegam modraszkę, popularną sikorkę modrą (ściana bloku przy ul. Nowosądeckiej 23) i jemiołuszkę zwyczajną (ściana bloku przy ul. Nowosądeckiej 21). Na kolejnych ścianach ożywają żołna zwyczajna (ściana bloku przy ul. Spółdzielczej 10) oraz sikorka lazurowa (druga ściana bloku przy ul. Nowosądeckiej 21). Naprzeciw wyłania się kraska pospolita (ściana bloku przy ul. Spółdzielców 8), a nieopodal muzyczna rzeźba fortepianu. W końcu zmierzam w stronę jedynej w swoim rodzaju kawki zachęcającej do czytania. Jestem na ulicy Spółdzielców 3, gdzie mieści się biblioteka.
Kawkoczytepcja
Przed biblioteką uwagę przyciąga mural z czarnym ptakiem: kawka czyta książkę Franza Kafki, popijając kawę. Ten drobny, humorystyczny szczegół od razu wywołuje uśmiech i zaprasza do biblioteki. Kawki są mądrymi i ciekawskimi ptakami, co idealnie pasuje do idei biblioteki – miejsca odkryć i refleksji.
Lokal biblioteki mieści się na piętrze pawilonu handlowo-usługowego. Choć placówka istnieje od 1973 roku, dopiero w 2023 roku została otwarta w formie, którą Wam prezentuję. Zadbano tu o pełną dostępność: wejścia i toalety przystosowane do osób z niepełnosprawnościami, a winda, otwarta w 2021 roku, została sprytnie wkomponowana w mural kawki.


Harmonia i przyroda
Wnętrze Biblioteki Pod Kawką jest prawdziwym oddechem od miejskiego zgiełku i przestymulowania codziennością. Po przekroczeniu progu czuje się spokój, jakby wchodziło się do lasu.
Regały sięgają sufitu, ale znajdziemy też mniejsze, fikuśne półki do prezentacji nowości oraz popularnych książek i czasopism. Detale robią tu wrażenie: stoliki ze szklanymi blatami, pod którymi kryją się zielone liście; wygodne sofy; latarnie z malowanymi ptakami na filarach; rośliny w doniczkach ozdobione kamieniami; cytaty na ścianach (np. „Kiedy wszystko inne zawiedzie, dajcie za wygraną i idźcie do biblioteki” Stephena Kinga); tradycyjny zegar z kukułką i zdobione regały dla dzieci. W kwestii toalet: eleganckie i spójne z całą aranżacją (zobacz na końcu artykułu). Kamery, znaki ewakuacyjne i klimatyzacja wtopiono w całość aranżacji, dzięki czemu wrażenie jest takie, jakbyśmy byli w swobodnej przestrzeni, a nie w instytucji publicznej. Roślinne panele dekoracyjne są sztuczne, ale żywe kwiaty między regałami i na oknach ożywiają wnętrze.


Ptasie odgłosy między książkami
Dział literatury popularnonaukowej, tuż za ladą biblioteczną, jest chyba najciekawszym miejscem w bibliotece. Prowadzi do niego drewniany łuk między regałami, nad głową wisi lampa otoczona roślinami, a światło wpadające z okna tworzy przytulny nastrój. Na końcu wyłania się miejsce na recenzje czytelników – na regale w kształcie drzewa prezentowane są polecane książki i opinie czytelników (świetny pomysł, wart polecenia jako inspiracja dla wszystkich bibliotek).
Całość dopełniają efekty dźwiękowe – ptasie odgłosy reagują na ruch odwiedzających, sprawiając wrażenie, że ptaki podążają za naszymi krokami. To tu poczułam prawdziwe odprężenie – jakby otoczenie reagowało na moją obecność, tworząc intymną przestrzeń sprzyjającą wyciszeniu. Film nie odda tej atmosfery – trzeba tu przyjść osobiście!
Śledząc social media Biblioteki Kraków widziałam, że pomiędzy regałami w tej strefie organizowane były prelekcje. Choć to niewielka powierzchnia, to wykorzystana maksymalnie (dało się wstawić ekran, projektor, krzesła i zaprosić uczestników).



Strefy dla każdego
Przy ladzie z neonem „Biblioteka Pod Kawką” można wypożyczyć książki, odbierać rezerwacje, zakładać kartę czytelnika i pytać bibliotekarzy niemal o wszystko. Biblioteka tętni życiem: cały czas ktoś wchodził do biblioteki, od dzieci po seniorów.
W dziale dla najmłodszych przygotowano kącik z regałami w kształcie drzew, a na metalowych regałach i ścianach namalowano chmurki i zwierzęta, ukryto też pluszaki między książkami. W dalszej części znajduje się dział z audiobookami, literatura piękna, strefa bookcrossingowa, strefa do pracy przy komputerze i kącik relaksu z fototapetą wśród koron drzew. Biblioteka oferuje czytniki e-booków, ksero, skaner i dwa stanowiska komputerowe, a w zbiorach znajduje się ponad 25 tys. woluminów oraz tysiąc audiobooków. Czytelnicy mogą skorzystać również z bezpłatnych kodów na e-booki w różnych usługach online.






Filia nr 44 ma charakter uniwersalny i jest otwarta dla każdego. W ramach kampanii „Kraków stawia na rodzinę” filia zdobyła tytuł Miejsca Przyjaznego Rodzinom z Dziećmi. Placówka jest czynna sześć dni w tygodniu, w większości w godzinach 8.30–19.00, co zapewnia swobodę korzystania z jej zasobów różnym grupom wiekowym.
W bogatej ofercie aktywności Biblioteki Pod Kawką warto wymienić wydarzenia tematyczne, takie jak zajęcia z okazji Światowego Dnia Ptaków czy „Ptasie opowieści”. Poświęcono je ochronie ptaków, co pięknie nawiązuje zarówno do nazwy samej biblioteki, jak i ptasich murali zdobiących przestrzeń osiedla. Ponadto organizowane są m.in. warsztaty plastyczne, bajkoterapia oraz muzyczne opowieści. Filia nie zapomina o dorosłych, oferując im prelekcje o życiu i twórczości pisarzy oraz poetów. Ciekawą inicjatywą jest akcja „Znani za ladą”, podczas której odwiedzający mogą spotkać m.in. dziennikarzy czy prawników wcielających się w rolę bibliotekarzy.


Szkoda tylko, że między zdjęciami nie zdążyłam wypić kawy… Powrót z biblioteki był równie przyjemny, bo udało mi się zobaczyć jeszcze więcej murali. Sama biblioteka – jak ptasie murale – odlotowa!
Towarzyszył mi Paweł Morawiec, którego zdjęcia teraz oglądacie.





