Bibliotekarski portfel. Przegląd płac i dysproporcje zawodowe

Lato to idealny czas, żeby podgrzać dyskusję o zarobkach bibliotekarzy, prawda? Dlatego mam dla Was najnowszy przegląd wynagrodzeń, nie tylko dla bibliotekarzy, ale też dla innych specjalistów zatrudnianych w bibliotekach. Pamiętajcie, że podane kwoty to wynagrodzenia podstawowe – bez żadnych dodatków czy benefitów. Niestety, ten przegląd nie jest idealny. Głównie dlatego, że większość pracodawców wciąż nie podaje widełek płacowych w ogłoszeniach o pracę. Niestety sprawia to, że rzetelna i pełna analiza rynku pracy bibliotekarzy, oparta wyłącznie na ofertach, jest po prostu niemożliwa.

Poprzednia

19. Przegląd płac i dysproporcje zawodowe

Od ponad dziesięciu lat z bliska przyglądam się rynkowi pracy dla bibliotekarzy. Analizuję oferty, wyszukuję wakaty i prowadzę serwis PRACA DLA BIBLIOTEKARZY w Lustrze Biblioteki. I muszę przyznać, że z każdym rokiem rośnie we mnie pewna irytacja. To naprawdę frustrujące, gdy muszę publikować ogłoszenia, które są, delikatnie mówiąc, niskiej jakości. Brak podstawowych informacji o stanowisku, widełek płacowych. Chcę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami, które zebrałam przez te wszystkie lata obserwacji.

Najważniejsze wnioski:

  • dysproporcje w wynagrodzeniach bibliotekarzy a innymi stanowiskami. Najbardziej uderzający jest kontrast między zarobkami na stanowiskach bibliotekarskich a specjalistycznych (np. księgowych, administratorów IT, specjalistów ds. zamówień publicznych). Wynagrodzenia dla specjalistów to nawet 8000 zł brutto, podczas gdy podstawowe pensje bibliotekarzy (na pełen etat) często zaczynają się od 4666 zł brutto, rzadko przekraczając 6000-7000 zł brutto (z wyjątkiem stanowisk kierowniczych lub specjalistycznych w dużych instytucjach, jak Biblioteka Narodowa czy Mazowiecki Instytut Kultury, gdzie dochodzą do 7400-8300 zł brutto).
  • niedocenienie specjalistów z wiedzą biblioteczną. Nawet w przypadku specjalistycznych stanowisk bibliotekarskich zarobki są niższe niż dla tych 'czysto’ administracyjnych czy technicznych specjalistów. Sugeruje to niższe wartościowanie pracy merytorycznej w obszarze bibliotecznym.
  • problem braku transparentności wynagrodzeń i brak widełek płacowych. Zdecydowana większość pracodawców nie podaje widełek płacowych w ogłoszeniach. To utrudnia kandydatom ocenę atrakcyjności oferty i negocjowanie warunków, a także ukrywa faktyczne rozpiętości w wynagrodzeniach. Jest to powszechny problem na polskim rynku pracy, który dotyka również sektor biblioteczny. O dodatkach i benefitach nie napiszę nic, bo większość pracodawców ukrywa te informacje, zazwyczaj tylko duże instytucje gwarantują dodatki za wysługę lat, dodatki funkcyjne.
  • wpływ wymiaru czasu pracy na zarobki. Dominują zazwyczaj etaty w szkołach. Wiele ofert, zwłaszcza na stanowiskach nauczycieli bibliotekarzy dotyczy niepełnego wymiaru czasu pracy – nawet po godzinie tygodniowo. To drastycznie obniża faktyczne miesięczne zarobki, które spadają nawet do kilkuset złotych brutto miesięcznie (np. 111 zł, 171 zł, 553 zł brutto). Takie fragmentaryczne zatrudnienie wpływa na brak stabilizacji finansowej i zawodowej bibliotekarzy. Świadczy również o niskim poziomie 'otwartości’ bibliotek szkolnych.
  • zróżnicowanie geograficzne i instytucjonalne. Warszawa i duże instytucje oferują więcej, gdzie pensje na pełen etat mogą osiągnąć 7300-8300 zł brutto na wyższych stanowiskach. Poza największymi miastami i instytucjami, wynagrodzenia na pełen etat rzadko przekraczają 5000-5500 zł brutto, co według mnie w kontekście obecnej inflacji i kosztów życia jest kwotą niewysoką.
  • niewspółmierne zakresy obowiązków. Wiele ofert podaje ogólnikowe zakresy, bez konkretów. W przypadku nauczycieli bibliotekarzy jest to szczególnie rażące i nieprofesjonalne, gdy 'zakres obowiązków zostanie omówiony na rozmowie kwalifikacyjnej’. Z drugiej strony, niektórzy pracodawcy przedstawiają zakresy 'z kosmosu’, wpisując nadmierną liczbę zadań i wymagań kwalifikacyjnych, które są trudne do spełnienia przez jednego kandydata. To może odstraszać potencjalnych pracowników lub prowadzić do frustracji po zatrudnieniu.

Przegląd wynagrodzeń pokazuje, iż zawód bibliotekarza w Polsce jest wciąż niedoceniany finansowo.

Liczę, że zmiana w nowelizacji Kodeksu pracy, która ma wejść w życie już za klika miesięcy (tj. z dniem 24 grudnia 2025 roku) zmieni kwestię jawności wynagrodzeń i transparentności ogłoszeń o pracę.

Poprzednia
Batat czeka na dom – przygarnij radosnego przyjaciela ze schroniska!
Drapko szuka swojego człowieka
— czy to będziesz Ty?